- Od trzech dni uczestniczymy aktywnie w usuwaniu skutków tego wycieku. Do naszych zadań należy również znalezienie przyczyn tej sytuacji, ale przede wszystkim chcemy wyciągnąć odpowiednie wnioski na kolejne lata, bo nigdy nie wiadomo czy taka sytuacja się nie powtórzy. Swoją drogą jesteśmy świadkami interesującego faktu. Na terenie naszego powiatu trwają obecnie ćwiczenia dla służb dotyczące właśnie wycieku nieznanej substancji. Tymczasem taka hipotetyczna sytuacja jak temat naszych ćwiczeń kilka dni temu stała się faktem – powiedział podczas piątkowej sesji Rady Miejskiej - Prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Jerzy Miśkiewicz.

Podczas obrad prezes Miśkiewicz opisał szczegółowo prawdopodobne przyczyny zaistniałej sytuacji wskazując, iż to wydarzenie mogło mieć swój początek na początku kwietnia. Policja ustala sprawców, którzy prawdopodobnie w wyniku pomyłki przy tankowaniu swojego auta wlali do spustu kanalizacji burzowej spore ilości benzyny. Substancja dostała się do kanalizacji burzowej, a po kilkunastu dniach ślady wycieku zaczęły pojawiać się na powierzchni rzek.
- Przyczyna jest już znaleziona. Wypłukaliśmy kanał burzowy i udało się wygrać tę walkę. Są jednak konkretne wnioski na przyszłość. Potrzebujemy środków finansowych, by zakupić specjalistyczny sprzęt, który zabezpieczył odpowiednio te problemy – dodał Miśkiewicz.

Do akcji w Starachowicach zadysponowano specjalistyczną grupę chemiczną ze Skarżyska-Kamiennej. Strażacy prowadzili działania polegające m.in. na sorpcji substancji przy użyciu rękawów sorpcyjnych oraz neutralizacji zanieczyszczeń na powierzchni wody.
Służby wciąż nie ustaliły jednoznacznego źródła wycieku. Sprawą zajmuje się policja, która prowadzi działania mające na celu wskazanie sprawcy lub sprawców zanieczyszczenia.

Zaangażowanie służb
W działania zaangażowanych jest wiele instytucji, a kluczową rolę odgrywają strażacy – zarówno z Państwowej Straży Pożarnej, jak i jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej, w tym OSP Michałów – którzy prowadzą bezpośrednie działania w terenie, często w trudnych warunkach i pod presją czasu.

W tym miejscu warto zwrócić uwagę również na całodobowe zaangażowanie pracowników Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (PWiK), którzy wspierają działania techniczne i pomagają w zabezpieczeniu infrastruktury wodnej oraz monitorowaniu jakości wody.
- Walka z zanieczyszczeniem trwa dzień i noc. Od skuteczności i zaangażowania służb zależy ograniczenie skali zagrożenia dla środowiska oraz mieszkańców. W takich chwilach szczególnie widać, jak istotna jest ich praca i gotowość do działania. W tym miejscu należą się wyrazy uznania i podziękowania dla wszystkich zaangażowanych – strażaków PSP i OSP Michałów, a także pracowników PWiK. To właśnie na nich możemy liczyć w sytuacjach kryzysowych, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo ludzi i środowiska – podkreśla Sekretarz Miasta Maciej Myszka.

- Sprawdziliśmy się w tzw. łańcuchu interwencji i możemy sobie wszyscy wystawić za tę akcję ocenę 4 + - podsumowuje prezes Miśkiewicz.
Służby nieustannie monitorują sytuację i kontynuują działania. Ustalanie źródła zanieczyszczenia pozostaje jednym z kluczowych priorytetów.

